Podróżniczki dwie, czyli czerwień i czerń

Zawsze marzyła mi się sesja zdjęciowa na stacji paliw. Jednakże takie miejsca są zazwyczaj ruchliwe, więc ciężko byłoby mi się tam rozstawić ze sprzętem. Z kolei mojej koleżance, którą możecie kojarzyć z bloga Pogaduchy Magduchy podobają się wszelkie kontrasty i uwaga... szelki! Osobiście szelek nie nosiłam jakoś od przedszkola. Aczkolwiek, jaki związek mają te osobne dwie historie? Otóż, całkiem niemałe, o czym za chwilę się przekonacie.

Pomysłem Magdy było zestawienie na zdjęciach czerwono-czarnej stylizacji, skomponowanej na zasadzie kontrastu, czyli np. jedna osoba ma czarną koszulę, a druga czerwoną. Mi przypadła ta druga opcja, gdyż czarna koszula za bardzo wtopiłaby się w moje włosy. Przyznam szczerze, że pomysł ten od razu przypadł mi do gustu i jestem zadowolona, że go zrealizowałyśmy. Oczywiście miałam wątpliwości, co do samego koloru czerwonego, gdyż nie należy on do moich ulubionych. Niezłym wyzwaniem okazało się też dla mnie założenie szpilek, ponieważ zawsze unikam ich jak ognia. Ku mojemu zdziwieniu nie było aż tak źle. Dobrze czułam się, mając na sobie czerwoną koszulę oraz torebkę, a w szpilkach - choć trochę za dużych - udało mi się zrobić parę kroków. Zaznaczę jeszcze, że wszystkie elementy ubioru oraz dodatki - poza czarnymi spodniami - pochodzą z szafy Magdy. Stąd też sesja ta była dla mnie trochę inna niż zwykle. Jednakże, uważam że warto być otwartym na różne style i kombinacje. Co prawda do szelek nie za specjalnie się przekonałam, aczkolwiek tutaj akurat prezentują się naprawdę rewelacyjnie i można powiedzieć, że robią robotę!

Sporo jeżdżę na rowerze, a więc za wybranie lokalizacji do zdjęć byłam odpowiedzialna właśnie ja. Przejeżdżając obok opuszczonej stacji paliw uznałam, że te miejsce ma w sobie potencjał. Kolorystyka się zgadzała, bo na ścianach budynku widoczna jest czerwień. Nasze stylizacje skojarzyły nam się z podróżą, z turystkami trochę zagubionymi na trasie, dlatego tym bardziej zdecydowałyśmy się na zrobienie sesji w tym właśnie miejscu. Jako ciekawostkę dodam, iż robiłyśmy kilka ujęć przy dosyć starym samochodzie. Wtedy też znienacka podjechał jakiś Pan busem i zaproponował nam udostępnienie do zdjęć sportowego Subaru. Stwierdziłyśmy, że poradzimy sobie bez niego i podziękowałyśmy za propozycję. A tu ku naszemu zdziwieniu przyjechał drugi mężczyzna tym właśnie Subaru i podstawił nam go do zdjęć. Sytuacja ta była bardzo nietypowa, ale jesteśmy wdzięczne chłopakom za jego udostępnienie. Choć może nie pasuje ono kolorystycznie do klimatu zdjęć, ale za to prezentuje się naprawdę świetnie i chętnie bym pojechała nim w niejedną podróż. Zachęcam Was do zaglądania oraz do obserwowania tych uprzejmych Panów na Instagramie:

@marcinuzdowski

@adi_majster


Koszula - Mohito
Spodnie - Cropp
Szelki - Sinsay
Buty, torebka - CCC

P.S. Więcej zdjęć i opis widziany z perspektywy Magdy znajdziecie na jej blogu. Link umieściłam na początku tego wpisu.

Co myślicie o kontrastowych połączeniach? Jak oceniacie nasze stylizacje?

Share this:

CONVERSATION

4 komentarze:

  1. Fajne połączenie Ania, pozdrawiam Magda .H

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam serdecznie ♡
    Ciekawa sesja! Przyznam, że ja szelek w ogóle nie noszę chyba że takie wszyte w ogrodniczki :D Wygląda to super!
    Pozdrawiam cieplutko ♡

    OdpowiedzUsuń
  3. grunt to dobry pomysł, w ciekawy sposób to robicie! piona! 😊

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Każdy komentarz i obserwacja motywuje mnie do działania. ♥

Thank you for visiting! And I will be really happy if you follow me!
I love you all! ♥

My Instagram: @iamonlyania
My Twitter: @iamonlyania
Snapchat: iamonlyania